Marlena i Paweł | Krynica Górska

Co to był za ślub :) Góralski klimat udzielił się wszystkim, przede wszystkim nam (tak N-A-M). Pierwszy ślub, który fotografowałem razem z Moją Edi. Trzeba przyznać, iż spisała się wyśmienicie. No, ale wracajmy do ślubu. Było bardzo wielobarwnie, tak jak wielobarwna była pogoda w dniu ślubu i pleneru. Co do pleneru to wielkie RESPECT! dla przesympatycznej pary – Marleny i Pawła za ich niebywałą odporność na zimno (3*C) i jednocześnie gorące zaangażowanie. Kawałek materiału więc nie przedłużam. ZapraszaMY!

To jeszcze nie koniec.  Jeszcze sesja plenerowa.

Tags:


      

Komentarze

Zostaw komentarz